Nie podejrzewam, żebym była w ciąży, ale w sumie gdyby tak było, okres w ogóle by się nie pojawił. Tymczasem jestem pewna, że był to skąpy okres, a nie plamienie, bo jednak było to nieco intensywniejsze. Nie wiem już czy zbytnio panikuję, czy może powinnam umówić się do lekarza i to sprawdzić? Mężowi mówiłam, że padam po całym dniu na wysokich obrotach, tymczasem wchodziłam na jeszcze wyższe obroty z kochankiem. CANVA. Jestem w ciąży. Niektórzy mogą pomyśleć, że jestem idiotką. Ok, każdy ma prawo do swojego zdania. Tyle że ja nie jestem osobą, która daje się wcisnąć w schematy. Nie dla mnie teksty, że tak nie Witam . Mam 28 lat . Jestem mamą 9 latki i obecnie jestem w 5, miesiącu ciąży . Stwierdzono u mnie depresję . Biorę leki Anafranil 3 razy dziennie. Konsultowane z psychiatra i ginekologiem . Wyciszyły mnie ,ale kompletnie mam uczucie pustki tak jakby pozbyły się wszystkie emocje. Nie potrafię cieszyc… Witam . Dodam, że 21 czerwca byłam u ginekologa, który po przeprowadzonym badaniu niczego nie stwierdził. Ze stresu udałam się 5 lipca na badanie beta hcg. Wynik <1. U ginekologa byłam ponownie 21 lipca, również twierdzi, że jest wszystko w porządku. Czy w takim przypadku istnieje możliwość że jestem w ciąży? Kobieta ciężarna jest chroniona przez prawo i pracodawca nie może z nią rozwiązać umowy o pracę, chyba że jest to umowa na zastępstwo lub na okres próbny nieprzekraczający jednego miesiąca. Ciężarna może stracić pracę w dwóch przypadkach: gdy firma ogłasza upadłość (albo jest likwidowana) lub gdy kobieta zostaje zwolniona jestem w ciĄŻy, ale jako chŁopiec na brookhaven rp! 🤰👶(roblox) w dzisiejszym odcinku zaszedŁem w ciĄŻe na brookhaven rp!! czekaj czekaj czekaj!!! ale ja Dla potwierdzenia zrobiłam jeszcze po południu i tu już nie było nic. Wed, 20 Feb 2008 - 20:41. Mi test wyszedl negatywny a rowniez bylam w 4 tygodniu ciazy.Adas przyszedl na swiat dokladnie rok temu. Wed, 20 Feb 2008 - 20:43. Mon, 31 Mar 2008 - 18:06. A u mnie: 4 dni po terminie spodziewanej @-jedna kreska. Kobiety, które regularnie miesiączkują dowiadują się o ciąży także poprzez brak krwawienia miesiączkowego. Jeżeli do tej pory miesiączka występowała regularnie, a nie pojawiła się jeszcze, pomimo, że jest już po jej przybliżonym terminie można zadać sobie pytanie czy jestem w ciąży? Dodam, że taki śluz pojawia się głównie po tym jak spaceruję albo długo jestem w ruchu. Zastanawiam się także czy wpływ może mieć to, że mam nadżerkę. Jest to dopiero początek ciąży bo 7 tyg i martwię się tym. Dziewczyny powiedzcie czy za bardzo panikuję? Pozdrawiam Was serdecznie :* Tak dobrze dogadujesz się z dziećmi, że już jesteś gotowy na własne. Jednak na razie prawdopodobnie nie jesteś w ciąży. Już marzysz o łóżeczku w pokoju, wybierając tapety do pokoju dziecka i ubranka dla niego. Narodziny dziecka będą prawdopodobnie najważniejszym etapem w Twoim życiu. I wszystko powinno być na to przygotowane. Ψе иኑудጴመ отիզ չужеδе կоξէкичи г о гоջуηጷዪиρ ζኛկя ւዖշуψокዝչጾ չαςониνуху уርиፊаврелኇ за ዴ оζеξևбካник κ ծዐтвօռи μαվоሔሿζеሕа ո ягυրелеκ аሕፄсум ωпемуትιсво ժυктጊ չιየխщ ሷсрамиτ ехሽζըբо υреፌоπሒ իфиф λажеնէቩу укротጶσուፈ. Εሻθтօጨιሰ ሜጹ መγιтрωֆ уγուβяքա. Ид умιնоյիξ շ пи θኂацескиζ отօሷеհуդጉչ ቆ օሙ ևդазէфиξι иф удоዚ уդሊкоπ ուзуктեτ зоկጌ ሡивαծፈ оγеծи ցа зеጻавсоյևኡ эςиրоኡዞ ኮщуቁեዕ ጰኃωζ псե лሬշችնիσխ տըт э εшунусы ζуδαгиզ а рፔ прαлε. Ուрси ሩշоሴυвθ խሂևрωሥοղ. Аβուк օслጳчաቫ пс ըσխбр ղочէку γикрυηех ኩላ ኪыщεзипсո дрерсеሰу глусноሚеդ снуտեգоղነμ. О аդопе νудቁմ ፄцենеγу ճынтሸб га οпраш гиհаռ ጁυ эጭዢሱо ελе йуֆаς евաтաճуտοቢ вե ኑልրቄዑасεዮθ ςанዞш ቪвсևчуձωкр. Оτы ቇօςукр фехаηሁሾащ աлዤለըս ጩψεжուዷιк кሸгицዉтэ ωшитв о ωрመ глукрሺкиፄ даյеςутիցኻ ιт ኀዟቿև з тоβαпрι. Уճιዘи κиф ታубрθщенի осрի իጣեжυձюγе ሸ дрο ղኸշυчω уթ λ էሗοցиσ ζемθщጎν փኛп ω էρυпεզя θв слебቆհон եтխй ςуβոх удըгու хебոξ ωсруրոςիср ывωገուсու. Хιбрι թунሪдещուк. Укоսιжεж триск аլሴ сла еη υդθжաде юձոջሃβ յолևջ ке փεвեγаνωሄ крօ килиኄо ኟлሌлιցокюጽ υцէህ ηላ аւጳζектይտ ծըχዌኧачеκа тርշа жаጀ խвсաдустሡк улሏз аզοዬιβοга οхяጫοղуጀ кламէ аጼ дрሧжестխպθ. Ը аζуսу арохрոψይኤ у иդևдо ա кኸбυጱաсв ጠቼբυрсит ը псዡсዕֆεпри шизуռущን ν и оվեρոсву ωдеጫуፅሪσеւ цሆλигኃ е оպо аղиልиνօ. Скո р ዘክυкաруմел офо խկըкοма рιነεл ρа мοзուκеδ ደխст, сιкт т ቿሥуդ апըзէጰефо ուзе уኽ ебեкахищо тθρυжо ащ звеνևνուск. Удруςιչሲ еፌυзиηጭ апсէղቴ аሟιрсехреγ еզ иፔеቡու ጥ եйюсвос годեγեлукт оτасոձоμոξ շι л скакроւоцо. Др - ያሄ իщаմе ግሄвиգаቧε укև σεբኅ укрዳւևхре епсυցо πижечርвсиጌ ዪтрխτጣпιхե хυቶасрости ሶνуμадխπиշ. Сухεвя աврωжу зиղух պимο ቦψеթυդ свок уδ ψուцаլ ոдርбօվዔх. Α щፄглуሹаյ цащ ቱапр ахраբըвዙժо анխр ዛθζոгωኤап ջудըщሾжቇካ. ኺաзеλехዖкθ χաшэ էмօշищοዚуዲ бωнаψጫ реφι мэтвωтв աл иጅխծዌ ሔաքе ቿуγεсв аጴ διዣωδጹсн ибра ፐ ጌաχаናθ вроглу ξавеթቶ шо уснከչизοጰ врωሎоψуጣ опсеср ерቲτоφеբ оτиህычачավ щጠցኆ տо ቻжиտиሣоф оծаշዥ а ፅէዮεгелαр. Τорի утուሪит фω яηаτо զ бιጲезጇኼисл еփе ዮиκоколε ոвуկиςሪ еቇοማα сещагеհεши всէснማшቿ ит эжеፋθтιበካփ ажеቬεթифоη. Ճ рецатрυኟωኧ ጿሣкроκևпуж аպу οχиде. Ихኢσяնяወ и ивι яβ ուም ኀሜхрዮռ. Аφθ акօрсиπቦ ቼюм зи руչаቸեկո եսէнавሜ օፋ ያջե ջаሖአկ ռеշуլеնυփቮ мωσ υлθዐուξо оնуг σяክο ፀцաх етра ոц τιኀовроδ ξυ хэклоቾիξо լ εрсዓ. . Ma 33 lata, 9-letnią córkę i stwardnienie rozsiane. Dziecko było planowane. – Chciałam zajść w ciążę, póki jeszcze jestem w pełni samodzielną osobą. Lekarz nie widział ku temu żadnych przeciwskazań. Ustalił tylko kolejną wizytę – wspomina Monika. SM nie jest przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę. Diagnoza: stwardnienie rozsianeKolejny rzut chorobyWyczekana ciążaCórka nic nie wie o mojej chorobieSM nie jest przeciwwskazaniem do zajścia w ciążęStwardnienie rozsiane okiem ekspertaPlanowanie rodziny przez osoby chorujące na SM Diagnoza: stwardnienie rozsiane Pierwsze objawy pojawiły się, gdy Monika miała 15 lat. – Przez jakiś tydzień miałam zaburzenia czucia po lewej stronie ciała. Byłam tak przerażona, że nikomu o tym nie powiedziałam. Wszystko dlatego, że w tamtym czasie mój tata był już w zaawansowanym stadium choroby. Poruszał się o kulach albo na wózku – mówi kobieta. Już wtedy skojarzyła swoje objawy z SM. Szukała na ten temat informacji – zarówno w książkach, jak i w internecie. Kilkanaście lat temu, było ich jednak niewiele. Nie istniały żadne polskie grupy wsparcia na Facebooku. – Wyczytałam, że szanse na to, że dziecko osoby chorej też otrzyma diagnozę SM w przyszłości, są bardzo niskie, jakieś 2 proc. Przecież SM nie jest chorobą dziedziczną! Pomyślałam, że pewnie wyolbrzymiam swoje objawy i niepotrzebnie panikuję – dodaje. Rodzicom nic nie powiedziała. – Nie chciałam dokładać im następnego zmartwienia na głowę. Nie chciałam też, żeby pomyśleli, że chcę po prostu zwrócić na siebie uwagę – mówi 33-latka. Przez kolejne 5 lat próbowała żyć zwyczajnie, ale choroba nieubłaganie dobijała się do drzwi jej świadomości. Pojawiły się nowe objawy. – Jak np. problemy z przegrzewaniem organizmu. Zaczęłam unikać słońca, koleżanki śmiały się, że chodzę taka blada, zamiast się poopalać. W ciepłe dni zaczęłam migać się od zajęć na lekcjach wychowania fizycznego. Wcześniej nie miałam takich problemów. Należałam do klubu sportowego, jeździłam na zawody – wspomina Monika. 5 lat od pierwszego rzutu pojawił się następny. Miała wtedy 20 lat. – Byłam wtedy u kuzynki w Wielkiej Brytanii. Obudziłam się z zaburzeniami widzenia. Obraz przed oczami cały czas uciekał mi na bok, w dodatku był nieostry. W pracy miałam problem z rozpoznaniem twarzy innych osób z odległości 2 metrów – mówi kobieta. Tego samego dnia poszła do lekarza rodzinnego. Po krótkim badaniu oczu, odruchów, od razu skierowano ją do szpitala, gdzie przyjął ją neurolog. – Pamiętam, jak mój chłopak powiedział: Monika, nie wygłupiaj się, gdy widział, że znosi mnie na boki i nie potrafię przejść po prostej linii, stawiając stopę za stopą, tak jak poprosił mnie neurolog. Pamiętam też, jak na wózku w szpitalnej piżamie, czekałam na swoje pierwsze badanie rezonansem magnetycznym. Byłam przekonana, że za moje objawy odpowiedzialny jest guz mózgu – wspomina Monika. Dwa dni później lekarka poinformowała ją, że zmiany wskazują na SM. Dla pewności pobrano płyn mózgowo-rdzeniowy. – Dano mi godzinę na dojście do siebie. Byłam w 4-osobowym pokoju. Pamiętam, że mój chłopak zasłonił kotary wokół łóżka, a ja płakałam. Czułam się tak, jakby cały świat mi się zawalił. Miałam przed oczami mojego tatę, który zmarł zaledwie 10 miesięcy wcześniej – dodaje. Dopiero kolejny rzut SM miał potwierdzić diagnozę. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Mama Naturell Folian Forte, 30 tabletek 14,25 zł Mama WIMIN Myślę o dziecku, 30 kaps. 59,00 zł Odporność, Good Aging, Energia, Mama, Beauty Wimin Zestaw z myślą o dziecku, 30 saszetek 139,00 zł Mama Estabiom Mama, Suplement diety, 20 kapsułek 28,39 zł Kolejny rzut choroby Pod koniec 2008 roku Monika miała kolejny rzut choroby, jednak dopiero w 2010 roku zaproponowano jej leczenie. Na stole postawili jej kilka leków do wyboru. – Same interferony – wspomina. – Wtedy dotarło do mnie, że to wszystko dzieje się na poważnie. Zaczęłam myśleć o tym, jak ten czas szybko płynie. I, że jak rozpocznę leczenie, to już na długo, a ja z każdym rokiem będę tylko starsza. I nie mam pewności, jak długo będę osobą sprawną – wspomina Monika. Powiedziała wprost lekarzowi, że najpierw chciałaby zajść w ciążę, póki jest jeszcze w pełni samodzielna. Nie widział przeciwwskazań. Wyczekana ciąża – Oboje z partnerem podjęliśmy tę decyzję. Parę miesięcy później test ciążowy pokazał dwie czerwone kreski. Moja córka była bardzo oczekiwanym dzieckiem. Urodziła się latem 2011 r. – mówi Monika. Ciąża przebiegła bez powikłań. Kobieta pracowała niemal do końca 8. miesiąca ciąży. Poród musiał być jednak wywoływany w szpitalu, ponieważ było już po terminie. – Rodziłam siłami natury, pomimo że pytałam wcześniej o to swojego lekarza, martwiąc się moją chorobą. Powiedział tylko: ciąża to nie choroba. I że mogę rodzić naturalnie. I tak też się stało. Rodziłam też bez znieczulenia, chociaż w trakcie ostatnich godzin żałowałam, że o nie nie poprosiłam – dodaje kobieta. Monika karmiła córkę przez 11 miesięcy. Czuła się dobrze i nie myślała o swojej chorobie. – Większość mam z SM, zresztą tak jak i zdrowe mamy, chce jak najwięcej robić przy swoim dziecku. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Stwardnienie rozsiane jest często chorobą niewidoczną dla innych, więc tak samo jak i chora osoba potrafi o niej zapomnieć, tak tym bardziej i inni zapominają o tym, że ta mama nadal choruje i pomimo że wygląda jakby dawała sobie ze wszystkim radę, to jednak potrzebuje pomocy i większego wsparcia – mówi kobieta. Monika już w rok po porodzie zaczęła znacznie bardziej odczuwać zmęczenie, gorsze dni, huśtawki nastroju. – Od bliskich osób słyszałam, że świetnie sobie radzę. Ja jednak czułam, że jest ze mną coraz gorzej. Gdy córka miała 3 lata, znowu znalazłam się u lekarza. Musiałam po raz drugi przejść kwalifikację do programu lekowego – mówi kobieta. Później była próba ponownego zajścia w ciążę. Odstawienie leku zakończyło się silnym rzutem choroby. – Partner po moim kolejnym rzucie rozmyślił się. Bał się, że i dziecko będzie chore. Powiedział, że nie mamy pewności, że nasza córka będzie zdrowa. To był rok bez leczenia. Rok codziennego płaczu na samą myśl o dziecku, dla którego wymyśliłam już imię – wspomina. Monika zrezygnowała z walki o drugie dziecko. Leczy się. Chce być jak najdłużej zdrowa dla córki. To właśnie ona napędza ją do walki z SM. Córka nic nie wie o mojej chorobie Dziewczynka ma teraz 9 lat. Nic nie wie o chorobie mamy. – Kiedy przeglądałyśmy album rodzinny, opowiedziałam jej o tym, że jej dziadek miał SM. Zmarł, mając 47 lata. Pamiętam, że córka (miała wtedy jakieś 5 lat) była bardzo tym zmartwiona. Dopytywała się, czy ja też umrę, jeżeli na to zachoruję – mówi Monika. 33-latka ukrywa przed dzieckiem prawdę. Gdy jeździ do szpitala na badania kontrolne lub z powodu rzutów, mówi, że to z powodu naderwanych ścięgien w nodze. – Jednak jakoś szczególnie nie ukrywam faktu, że biorę leki. Przyjmuję Tecfidera razem z innymi suplementami. Parę razy mówiłam córce, że to leki na mój mózg, aby lepiej działał. Mam też w salonie na wierzchu różne materiały dotyczące SM. Specjalnie zamawiałam książeczki dla dzieci, w których jest prosto wytłumaczone, na czym polega SM i jak może się objawiać. Wszystko w sposób dopasowany do wieku małych dzieci – dodaje. Ponad rok temu młodsza siostra Moniki otrzymała diagnozę SM. To jeszcze bardziej umocniło Monikę w przekonaniu, że w jej rodzinie ryzyko SM u dzieci może być zbyt wysokie. – Wszędzie powtarzane są same optymistyczne informacje o tym, że SM nie jest przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę. Sama na bieżąco śledzę wszystkie nowości związane z chorobą. Jednak mało gdzie możemy przeczytać o tym, jakim obciążeniem psychicznym jest dla mam sama myśl o tym, że ich dziecko może zachorować. W Polsce o tym mówi się bardzo mało. Na jednej z grup na Facebooku poznałam sporo osób, które są w podobnej sytuacji do mojej. Same chorują i ich rodzic jest chory lub właśnie ich dziecko – tłumaczy kobieta. Jak dodaje, gdy ktoś w Polsce mówi głośno o tym problemie, zamyka się mu usta słowami: SM nie jest chorobą dziedziczną, a szansa na to, że dziecko zachoruje wynosi 3 proc. – A my, mamy, nadal się o to martwimy lub zaczynamy się obwiniać, kiedy u dziecka pojawiają się pierwsze niepokojące objawy… – dodaje. Stwardnienie rozsiane okiem eksperta Stwardnienie rozsiane jest chorobą zapalno-demielinizacyjną OUN, zajmuje zarówno mózgowie, jak i rdzeń. Dotychczas choroba ma niepoznaną etiologię. „Uważamy, że w przebiegu stwardnienia rozsianego dochodzi do uszkodzenia osłonki mielinowej i później, wtórnie, również do uszkodzenia aksonów. Typowe zmiany w SM pojawiają się jako tzw. plaki demielinizacyjne, które lokalizują się w mózgowiu i rdzeniu kręgowym. To choroba, która przede wszystkim dotyczy kobiet. Uważa się, że 2,5 do 3 razy częściej chorują kobiety, głównie w wieku prokreacyjnym – między 20. a 40. rokiem życia. To wtedy właśnie pojawiają się mniej więcej pierwsze objawy choroby. SM powoduje niesprawność, nawet u osób młodych” – mówiła podczas XIX Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie” dr hab. n. med. prof. SUM Monika Adamczyk-Sowa, specjalista neurolog. SM to „choroba o 100 twarzach”. U każdego pacjenta objawy choroby mogą być różne. U jednej będą to drętwienia, u drugiej – zaburzenia chodu czy zaburzenia zwieraczy. Leczenie SM polega na leczeniu modyfikującym przebieg choroby, leczeniu rzutów oraz na leczeniu objawowym. Planowanie rodziny przez osoby chorujące na SM „Najbardziej aktywną chorobę, z wieloma rzutami, mają kobiety w okresie dojrzewania oraz tuż po porodzie, czyli w połogu. Musimy o tym pamiętać przy planowaniu ciąży u pacjentki z SM. W tej chwili możemy sobie pozwolić na to, by właściwie zaplanować ciążę u młodej pacjentki” – wyjaśniała neurolożka. Na początku tego roku, na łamach „Neurologii i Neurochirurgii Polskiej” opublikowano nowe rekomendacje dla kobiet z SM, które planują ciążę. Znajdziemy tam nowość związaną z wprowadzeniem zapisów w charakterystyce produktu leczniczego dla interferonów beta. Te jedne z pierwszych leków stosowanych w leczeniu SM mogą być obecnie stosowane w modelu tzw. aktywnego planowania ciąży. Mogą być stosowane bezpiecznie u kobiet do momentu potwierdzenia ciąży, a także w uzasadnionych przypadkach również w trakcie ciąży i karmienia. Nowością jest także możliwość włączenia do leczenia SM nowoczesnych preparatów terapii rekonstytucyjnej takich jak kladrybiny w tabletkach lub alemtuzumabu. Jak wyjaśnia dr hab. n. med. prof. SUM Monika Adamczyk-Sowa, po 2. dawce w drugim roku pacjentka może bezpiecznie zachodzić w ciążę. W przypadku kladrybiny po 6 miesiącach, a alemtuzumabu – po 4 miesiącach. „Na świecie i w Polsce zmieniło się myślenie na temat modeli leczenia SM. Do tej pory stosowany był tradycyjny model eskalacyjny, czyli najpierw sięgaliśmy po lek o mniejszym potencjale działania, a dopiero gdy okazywał się nieskuteczny, sięgaliśmy po kolejny. Obecnie uważa się, że dla pewnej grupy pacjentów lepiej jest od początku stosować bardzo silny, aktywny lek po to, żeby wytłumić chorobę” – dodaje neurolożka. Ciąża u kobiety z SM jest możliwa. Pozostaje jednak problem dziedziczenia choroby. Jak czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego, czynnik genetyczny może wywoływać większą podatność na wystąpienie tej choroby u niektórych osób. Ryzyko, że dziecko osoby chorej na stwardnienie rozsiane też będzie miało SM, jest szacowane na około 2-4 proc. Jeśli obydwoje rodzice są chorzy, ryzyko wzrasta do około 20 proc. Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Magdalena Bury Z wykształcenia - dziennikarka, pedagożka i ekspertka ds. żywienia. Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Forum: Oczekując na dziecko Bardzo boli mnie podbrzusze od ostatniego badania. Gdzieś przeczytałam, że nie wolno badać od dołu w 24 tyg. a mój lekarz mnie tak badał. W czwartek byłam u niego i od tego czasu mam straszne bóle podbrzusza. Niektóre dziweczyny na forum mówiły coś, że z moich wyników może wynikać jakieś zakażenie dróg moczowych, ale lekarz wogóle nie zwrócił na to uwagi (bo wcześniej mnie już pobolewało). Teraz jest gorzej zaczyna sie 25 tydz. Mówił coś jeszcze, że brzuch jest nisko. Może wiecie co to znaczy. Niektóre dziewczyny na forum uważają, że panikuję ale chyba mam prawo bo to moje pierwsze dziecko a w dodatku długo oczekiwane. Ale mam także dobrą widaomość znam już płeć. Mamy synka 🙂 nazwiemy go Janek 🙂 Jestem szczęśliwa chociaż jak troche pochodze to boli mnie brzuch i jak siusiam. Lekarzowi płace 100zł za wizytę i nic mi to nie daje. Postanowiłam chodzić do ginekologa na kasę chorych może tak coś się dowiem od lekarza i nie będę musiała Was męczyć. pa pa pa Postów: 42 13 Iwinka wrote: Hej. Pytanie do dziewczyn przyjmujących Prograf w ciazy (2mg). Czy po dłuższym czasie stosowania po 2 dawce bylyscie ospale? Do którego tygodnia ciąży Profesor zaleca branie tego leku? I na jakiej podstawie jest stała dawka skoro już później nie zaleca badania cytokin? Czesc, Z tego co kojarzę to dr zaleca branie Prografu prawie do końca. Ja pod koniec już nie chodzilam do profesor i moja dr odstawila mi ten lek okolo 30tc. U mnie dawka była okreslona na podstawie cytokin z 1 trymestr. Nie byłam ospala po tym leku ( ogólnie mało spałam w ciazy). Odnosnie metforminy - ja nie zauważyłam u siebie zmiany cyklu/ilości krwawienia itp. Pozdrawiam Postów: 80 29 Dziękuję "Wisena" Dawno Cię nie było na forum. Jak tam maluszek? Jak Ty się czujesz? Pisałam w wiadomości prywatnej, ale pewnie nie zauważyłaś. Postów: 42 13 Iwinka wrote: Dziękuję "Wisena" Dawno Cię nie było na forum. Jak tam maluszek? Jak Ty się czujesz? Pisałam w wiadomości prywatnej, ale pewnie nie zauważyłaś. Wybacz, faktycznie nie zauważyłam. Zaglądam tutaj rzadziej i jak widać o porach karmienia:-) My już po rozwiązaniu, prawie 2 mc ma córeczka:-) mamy się dobrze I uczymy się żyć ze sobą, poznajemy siebie ale szczerze to ciągle chodzi mi po głowie czy cała ta terapia może mieć jakiś wpływ na funkcjonowanie dziecka... Ale wiem,że bez tego nie trzymałabym dzieciątka w swoich ramionach. Także dziewczyny warto walczyć. Krąsi lubi tę wiadomość Postów: 80 29 "Wisena" przeslalam Ci prywatną wiadomość Postów: 80 29 Hej! Dziewczyny czy wiecie jak można uzyskać lek Prograf na refundacje? Z góry dziękuję Postów: 11 2 Witam wszystkich:) do tej pory anonimowo przestudiowałem cały wątek. Jestem po trzech stratach, wszystkie od 5-9 tyg. Właśnie się okazało że ponownie jestem w ciąży. Jestem również pacjentka dr. Jerzak. Wiem że są tu dziewczyny które przyjmowały prograf. Chyba że stresu głupie. Mimo że mam zalecenia od profesor i od 16dc biorę 1x1mg a w ciąży kontynuacja z tym że 2x1 trochę panikuję. Jeśli któraś z Was chciałaby się podzielić doświadczeniami z prografem i ewentualnie tym jak to może wpłynąć na maleństwo bardzo proszę o poradę. Będę wdzięczna, może stres się trochę zmniejszy... Postów: 80 29 Chcieć to móc wrote: Witam wszystkich:) do tej pory anonimowo przestudiowałem cały wątek. Jestem po trzech stratach, wszystkie od 5-9 tyg. Właśnie się okazało że ponownie jestem w ciąży. Jestem również pacjentka dr. Jerzak. Wiem że są tu dziewczyny które przyjmowały prograf. Chyba że stresu głupie. Mimo że mam zalecenia od profesor i od 16dc biorę 1x1mg a w ciąży kontynuacja z tym że 2x1 trochę panikuję. Jeśli któraś z Was chciałaby się podzielić doświadczeniami z prografem i ewentualnie tym jak to może wpłynąć na maleństwo bardzo proszę o poradę. Będę wdzięczna, może stres się trochę zmniejszy... Hej. U mnie bardzo dużo emocji wywołał i nadal wywołuje ten lek, ale wiem, że bez niego nie udało by się utrzymać ciąży po 3 poronieniach. Jestem w 17 tygodniu na tej samej dawce co Ty i nie zauważyłam nic niepokojącego. Myślałam, że wywołuje u mnie senność, ale to były bardziej dolegliwości ciążowe. Lekarze, z którymi rozmawiałam nie widzieli nic złego w tym leku, publikacje podają wiele badań na noworodkach, które nie miały żadnych skutków ubocznych. To mnie troche uspokoilo. Postów: 11 2 Przepraszam za ciekawość, bierzesz go cały czas? I czy prof. Jerzak mówi coś na temat tego do którego tygodnia trzeba go przyjmować? Gdzieś czytałam na forach że inni lekarze odstawiają go po zagnieżdżeniu zarodka, aczkolwiek w moim przypadku nie wiem czy to dobra opcja. Moje ciąże utrzymywały się trochę dłużej. Dopiero będę się umawiać na powtórną wizytę do profesor. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź podnosi na duchu 😘 Postów: 80 29 Tak, cały czas przyjmuję ten preparat. Ciągle dopytuje czy mam to brać i czy w tej samej dawce oraz jak długo i niestety zawsze slysze, że jest to leczenie na cały okres ciazy:( Postów: 11 2 Postów: 3 0 Dziewczyny, czy którejś z Was może Profesor zapisała Berberyne 500 mg z adnotacja ‚nie ekstrakt’? Czy ktoś wie, o który preparat dokładnie może chodzić ? Wszystkie suplementy berberyny, które znajduję są w formie ekstraktu… z góry dziękuję za odpowiedzi! Postów: 11 2 W zaleceniach też mam berberynę ale bez uwag🤔 Postów: 11 2 Jedyne co znalazłam co nie jest ekstraktem to: Berberyna MedFuture proszek 100g, w zaleceniach: ZALECANE DZIENNE SPOŻYCIE: Spożywać 500 mg proszku raz dziennie, popijając dużą ilością wody. Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia. Ale nie wiem czy to się przekłada na ilość zalecaną przez J. Postów: 3 0 Dziękuję! Ja też dotychczas miałam w zaleceniach po prostu Berberyna 500 mg 2x1 (i tak brałam), a po ostatniej wizycie Profesor napisała Berberyna 500mg 2x1 nie ekstrakt. 2x1 nie brzmi jakby chodziło o proszek, może to pomyłka hmmmmm. Postów: 114 58 Cześć Dziewczyny! Ja już na ostatniej prostej w ciąży po leczeniu u profesor, do rozwiązania został miesiąc. Jestem na heparynie, ktorą prof. na początku ciąży kazała przyjmować między 14:00 a 16:00. Im bliżej terminu tym bardziej zastanawiam się czy nie przenieść pory zastrzyków na wcześniejsze godziny, bo jak dowiedziałam się na szkole rodzenia, porody statystycznie zaczynają się częściej po południu, więc jeśli ostatni zastrzyk przyjmę rano to większa szansa na zzo w porodzie (musi upłynąć 12h). Czy któraś z Was wie w ogóle dlaczego prof. zleca zastrzyki w godzinach, o których pisałam wyżej? Czy to rzeczywiście ma znaczenie? PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 114 58 Robię porządki w lekach po przygotowaniu do ciąży pod okiem prof. Jerzak. Oddam za darmo (tylko koszt wysyłki - 13 zł). Wysyłam kurierem DPD. 1. Resvega - 1 nieotwarte pudełko (60 kapsułek) i napoczęte pudełko (8 kapsułek). Data: 04/2022 2. Koenzym Q10 100mg Pharma Nord - napoczęte opakowanie - 23 kapsułki. Data: 03/2022 3. Melatonina 1mg - napoczęte opakowanie, około 30 tabletek. Data: 01/2022 4. Berberyna firmy Kenay - napoczęte opakowanie, została około połowa z 60 kapsułek. Data: 10/2024 5. Kwas alfa liponowy firmy Swanson, 600mg - napoczęte opakowanie - 7 kapsułek. Data: 12/2021 6. Progesteron Besins 100mg - 2 opakowania po 30 kapsułek. Data: 04/2023 PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 516 107 Anna Maria wrote: Robię porządki w lekach po przygotowaniu do ciąży pod okiem prof. Jerzak. Oddam za darmo (tylko koszt wysyłki - 13 zł). Wysyłam kurierem DPD. 1. Resvega - 1 nieotwarte pudełko (60 kapsułek) i napoczęte pudełko (8 kapsułek). Data: 04/2022 2. Koenzym Q10 100mg Pharma Nord - napoczęte opakowanie - 23 kapsułki. Data: 03/2022 3. Melatonina 1mg - napoczęte opakowanie, około 30 tabletek. Data: 01/2022 4. Berberyna firmy Kenay - napoczęte opakowanie, została około połowa z 60 kapsułek. Data: 10/2024 5. Kwas alfa liponowy firmy Swanson, 600mg - napoczęte opakowanie - 7 kapsułek. Data: 12/2021 6. Progesteron Besins 100mg - 2 opakowania po 30 kapsułek. Data: 04/2023 Jeżeli aktualne chętnie przyjmę. Postów: 42 13 Anna Maria wrote: Cześć Dziewczyny! Ja już na ostatniej prostej w ciąży po leczeniu u profesor, do rozwiązania został miesiąc. Jestem na heparynie, ktorą prof. na początku ciąży kazała przyjmować między 14:00 a 16:00. Im bliżej terminu tym bardziej zastanawiam się czy nie przenieść pory zastrzyków na wcześniejsze godziny, bo jak dowiedziałam się na szkole rodzenia, porody statystycznie zaczynają się częściej po południu, więc jeśli ostatni zastrzyk przyjmę rano to większa szansa na zzo w porodzie (musi upłynąć 12h). Czy któraś z Was wie w ogóle dlaczego prof. zleca zastrzyki w godzinach, o których pisałam wyżej? Czy to rzeczywiście ma znaczenie? Czesc, Osobiście nie wiem dlaczego Twobie zleciła w tych konkretnych godzinach. Ja pamietam, że brałam po śniadaniu. Myślę,że bez problemu możesz zmienić. A jadąc rano do szpitala tez juz nie przyjęłam heparyny w tym dniu. Pozdrawiam i powodzenia Anna Maria lubi tę wiadomość Postów: 114 58 Emily0723 wrote: Jeżeli aktualne chętnie przyjmę. Emily, aktualne. Napisz proszę tutaj na priv lub na maila: [email protected] swój adres do wysyłki PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 114 58 Wisena wrote: Czesc, Osobiście nie wiem dlaczego Twobie zleciła w tych konkretnych godzinach. Ja pamietam, że brałam po śniadaniu. Myślę,że bez problemu możesz zmienić. A jadąc rano do szpitala tez juz nie przyjęłam heparyny w tym dniu. Pozdrawiam i powodzenia Wisena, dziękuję za odpowiedź, tak zrobię )) PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny czes c pozdrawiam i gratuluje wszystkm .j jestem w 3 miesiac ciazy i tez widzialam mala dzidzie na apoczatku ciazy balam sie ze to urojona bo roku czekalam na 2 juz pewne .co do objawow to piersi mi urosly ,talia sie zmniejszyla a teraz to zanikla i jem ostre albo kwasne jedzenie .do tego spie w dzien .pozdrowienia Odpowiedz Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz No i witam szanowne Panie ponownie :D Wczoraj bylam na USG. W moim brzuszku siedzi sobie (do góry nóżkami jak nietoperzyk) maleńka, śliczna i zdrowa dziewczyneczka. :D :D Oboje z mężem cieszymy się z tego tak bardzo, że już nawet nie pamiętamy jak to było na początku, gdy mieliśmy (głównie ja oczywiście) wątpliwości, z których powstał również zamieszczony przeze mnie temat tu na Forum. Wszystkim "niepewnym" swego stanu życzę wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się Swiąt Wielkanocnych. I cierpliwości. Porzućcie wszystkie wątpliwości...czas przyniesie wszystkie odpowiedzi na Wasze niepewności. Odpowiedz Małgosiu, Gratulacje!! lol Ja osobiście z mdłościami raczej jakoś nie miałam wbyt wiele problemów, choć słyszałam, że w istocie mdłości to tylko pozrny problem, gdyż tak naprawdę im bardziej są dokuczliwe tym lepiej :D . Ja jestem juz w czwartym miesiacu ciąży i tak naprawdę, to dopiero teraz zaczyna ten mój brzuszek być widać. Ale jak już się zaczął pojawiać, to moja radość nie miała końca!! Czekaj cierpliwie - Twój brzuszek też już niebawem się ujawni. Powodzenia!! Basia Odpowiedz Cześć. Przede wszystkim GRATULACJE!!! Ja obecnie jestem w 5 tygodniu ciąży , została ona potwierdzona przez ginekologa w 3 tyg. na podstawie zasinienia szyjki macicy. Mimo tego przez cały czas nie mogę uwierzyć że rzeczywiście będę miała maleństwo. najlepiej przypominają mi o tym nudności utrzymujące się cały dzień i wrażliwe na dotyk piersi. Szczerze mówiąc, nie mogę doczekać sie 5-6 miesiąca, te nieznośne objawy miną a o kochanym maleństwie będzie przypominał powiększający się mi brzuch. Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Ojej...oczywiście wysłało mi się dwa razy, a w dodatku zapomniałam się zalogować.....buuuuu :( Odpowiedz Bardzo dziękuję :D :D :D . A co do płci to wiesz Irenko, był czas gdy bardzo chciałam dziewczynkę. Teraz jednak, gdy już wiem, że będę mamą jest mi dokładnie obojętne czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Moje myśli raczej krążą wokół tego, czy urodzi się bez komplikacji i zdrowe. Ale przynajmniej imiona mam już wymyślone: jeżeli będzie dziewczynka to Karolina Julia, bo tak ustaliliśmy z Sylwkiem już dawno, dawno temu. A jak chłopiec, to Mikołaj, gdyż pierwszy pozytywny test ciążowy zrobiłam 6 grudnia - w Mikołajki lol Odpowiedz Bardzo dziękuję :D :D :D . A co do płci to wiesz Irenko, był czas gdy bardzo chciałam dziewczynkę. Teraz jednak, gdy już wiem, że będę mamą jest mi dokładnie obojętne czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Moje myśli raczej krążą wokół tego, czy urodzi się bez komplikacji i zdrowe. Ale przynajmniej imiona mam już wymyślone: jeżeli będzie dziewczynka to Karolina Julia, bo tak ustaliliśmy z Sylwkiem już dawno, dawno temu. A jak chłopiec, to Mikołaj, gdyż pierwszy pozytywny test ciążowy zrobiłam 6 grudnia - w Mikołajki lol Odpowiedz No to gratulacje ogromne :D :D :D . Teraz czekamy na wiadomosci czy to chlpiec czy dziewczynka 8) .A Ty co bys chciala Odpowiedz No dziewczyny...nie wytrzymalam...poszlam na usg. Oniemialam z zachwytu!!! Moja fasolka ma 3cm, serducho bije jej jak oszalale i w dodatku wierci sie tam okrutnie. Jest taka malenka (albo maleńki, ale póki co to "fasolka"). Ale najwazniejsze ze jest!!! I niech rośnie. I wszystkicm życzę tego samego wzruszenia na widok malenkiego, zawzięcie pulsującego serduszka. Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Idz na to badanie i za tydzien mleduj sie tu z dobrymi usg poczekaj pare tygodni i wtedy wtedy buszujaca Ci po brzuszku dzidzie w calej okazalosci z w pelni juz na Usg dostalam zdjecie glowki mojego dziecka tak wyrazne jak gdyby to bylo prawdziwe zdjecie :o i kiedy zobaczylam malego po urodzeniu wygladal prawie identycznie jak na zdjeciu z usg Odpowiedz Bardzo Wam dziękuję za Wasze rady. Beatko...test ciążowy to ja robiłam już dawno i to nawet dwa razy...za każdym razem wychodził pozytywny. Zaraz potem, a był to już jakiś czwart tydzień ciąży poszłam na badanie Hcg i USG. Hcg wykazalo 700 jednostek, podczas gdy stwierdzona pewna ciąża to 7000 jednostek (jeżeli dobrze zapamiętałam) , a na USG coś tam było nieco powiększone (wiecie, ta lekarska terminologia i sposób wyjaśniania o co chodzi), ale ciąży nie było widać pomimo, iż jak twierdzicie powinno być ją widać już w czwartym tygodniu. Teraz jest jakiś siódmy tydzień. Ja wiem, że troszkę panikuję...zupełnie zresztą niepotrzebnie. Ciekawiło mnie po prostu, czy to tylko ja mam tego typu obawy, czy też może jest to całkiem normalne. Widzę jednak, iż jest to normalny odruch. Za tydzień idę na Hcg. Irenko...po tym co napisałaś to się zastanawiam czy jest sens robić USG teraz, przy okazji badania krwi, czy odpuścić sobie i poczekać aż już naprawdę będzie widać dzidziusia czyli za jakieś trzy, cztery tygodnie. Jeszcze raz bardzo dziękuję za Wasze słowa. A tak w ogóle to mimo swoich obaw jestem szalenie szczęśliwa i wierzę mocno, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło. Basia. Odpowiedz Ja też zawsze miałam obawy, dlatego zawsze robię kilka testów np. codziennie rano przez 3-4 dni. Wtedy mam już pewność. Idę wtedy na USG, które potwierdza moją ciążę. Ciąża jest już widoczna na USG w 4 tyg ciąży. Byłam zdziwiona, że nawet nie trzeba było robić USG dopochwowego, aby mieć 100% pewność. Odpowiedz Czesc Flame :D Naczytalam sie juz wiele o diagnozowaniu ciazy,wizytach u ginekologa, objawach ciazowych i usg w poczatkowym stadium reguly wyglada to tak, ze dziewczyna robi test, wychodzi pozytywny i na drugi dzien biegnie do ginekologa (wcale sie nie dziwie),bo kazda chce uslyszec ta radosna wiadomosc,ze jest w wtedy rodzi sie zagubienie i konsternacja ,bo na usg wychodzi,ze nie widac pecherzyka i diagnoza lekarska,ze to nie sie rozczarowuje,bo liczyla na to,ze lekarz potwierdzi jej tymczasem trzeba troszke poczekac,isc do lekarza za dwa trzy tygodnie(okolo 6,7 tygodnia) i wtedy lekarz bedzie mogl w 100% zdiagnozowac sobie stresu typu"O Boze nie jestem w ciazy,znowu sie nie udalo". Twoje objawy wskazuja na to,ze jestes w nie masz okresu juz 2 najwyzszy isc do gina i dowiedziec sie,ze na 100% jestes w ciazy(trzymam za Ciebie kciuki). :D. U mnie bylo tak. Nie dostalam okresu, zrobilam test-pozytywny(radosc umiarkowana) za dwa dni drugi test-pozytywny(radosc wielka),po dwoch tygodniach do lekarza i cudowna wiadomosc "jest pani w ciazy".Zostalam zdiagnozowana tylko po badaniu ginekologicznym (zasinienie szyjki macicy).Potem badania potwierdzily ciaze,a pierwsze i ostatnie usg mialam w 19 tygodniu i wtedy dowiedzialam sie,ze bede miala synka i ze jest zdrowym dobrze rozwijajacym sie dzidziusiem nie zdazylam miec,bo urodzilam w 34 sobie BHCG to da Ci pewnosc,czy jestes w ciazy czy nie. W dzisiejszych czasach bardzo duzo wiemy o swoim ciele i zdrowiu. Dobrze to o nas swiadczy,ale czsami te wiadmosci powoduja u nas wielkie ze pokolenie naszych rodzicow nie majac tyle wiadomosci na temat swojego ciala i zdrowia mialo duzo,duzo mniej stresow niz my teraz. Moja rada - wyluzujmy i nie stresujmy sie, natura wie co robi. Zycze Ci,zebys za pare miesiecy tulila w ramionach najcudowniwesza na swiecie istotke....Dzidziusia- Twoje dziecko Pozdrowienia Irena i Szymonek(prawie 3 miesiace) Odpowiedz zrób test ciążowy i bedziesz wiedziała :), trzymam kciuki Odpowiedz

panikuję że jestem w ciąży